Chyba minęło 700 lat od pierwszej notki, którą tutaj pozostawiłam i stwierdzam, że mój obecny styl pisania jest tak samo chujowy, jak w pierwszej notce o "moim nowy blodżku, który się zowie, go-to-hell bo tak jest zajebiście, misiaczki"! XD
Żałosne, cheche.
Prawdę mówiąc to mam ramy na nową notkę, więc takowa powinna powstać na dniach, yoł :D
Co za Meksyk! Bez kitu, jak lecimy po wsi to lecimy. Chce mi się jarać, zwymiotuje zaraz tą czekoladę na która się połasiłam i jest druga w nocy. Czy widzicie, aby było coś nie po koli? Ja widzę, ale na to dmucham, bo ja ten shit piszę. Jak zwykle jestem wulgarna, nieokrzesana, chamska, zboczona, niezgrabna, gruba, a ostatnio dowiedziałam się że jestem „cipkolizem”, choć mam certyfikat na bycie hetero. Kurwa, w dzień mej ślepoty to mnie śmieszyło, ale dzisiaj siedzę sama, jest druga w nocy, nikt do mnie pisze na gg, a nawet nikt mi nie odpisuje jak jest taka potrzeba, więc się wkurwiam! Dlaczego się wkurwiasz, zapytają? Bo mi to sprawia przyjemność. Notka może być bez ładu, niepoprawna i obspermiona, a mnie chuj to obchodzi, bo mam właśnie zacięcie na walenie słowami na prawo i lewo, bez poprawiania stylu i ortografii. Wieś śpiewa i tańczy, zafajdane konie mnie atakują, a ja jak zwykle uprawiam romans. Co ja za pierdoły gadam, dzisiaj nie uprawiam, bo nikt mi nie odpisuje, nikt do mnie nie pisze na gg, jednym słowem jestem niekochana. Ja nie wiem po co ludzie w ogóle śpią w nocy. Dla mnie powinni wstać, założyć bambosze i szybko popierdolić do kompa aby zachwycić rozmową! Tylko się zachwycić, a nie napiszą „siemka”, ty odpisujesz „siemka”, a potem kurwa milczą, a ty se myślisz, po chuj do ciebie piszą, jak się potem nie odzywają. Kurwa, bez kitu ale to jest wkurwiające, w takich wypadkach albo się w ogóle nie pisze, a jak już się napisało to ruchnąć dupsko i wymyślić coś. Dobra, może i ja tak robię, ale znając siebie, to ja jak już się zakręcę to napierdalm na tym gg jak automat.
P.S.1:Polska to nietolerancyjny kraj.
P.S.2: Chyba nie o tym chciałam napisać.
P.S.3: Fuck you
skomentuj (1)
Właśnie wypiłam „Tigera”, a teraz powinnam zaaplikować sobie kawcię fusiarkę, aby moje serce rozerwało się na milion kawałków i nie nadawało się do przeszczepu innej osobie. Mnie już by nie było i wszyscy byliby happy! Dlaczego mnie nawiedziły ponownie samobójcze myśli? Proste pytanie, prosta odpowiedzieć: „ my life sucks, nie mam cyca odpowiednich rozmiarów do przytulania, a Voldemort chciał mnie zgwałcić”! Czy to nie smutne? Ehh powinnam się leczyć, ale szkoda mi na psychologa. Ogarnął mnie smutek, nawet wódka nie pomaga. Może jedno by mi pomogło ale nie mogę o tym pisać tutaj, bo za bardzo prywatne zboczenie. Chyba za mało śpię, te 8-10 godzin mi nie styka. Skąd mam tyle czasu na sen? Jakbyście się opierdalali tak jak ja, też byście się nie wysypiali. Ciężkie jest życie studenta...
Oczywiście jak zwykle napisałam o byle czym. Chcę się poocierać :( ....
skomentuj (3)Pali licho ten dzień, najgorszy w moim życiu i jak się dowiaduję innych też ( dop. :* dla M.). Koniec świata się zbliża i to już od początku tego jebanego roku! Hell yeah! Mam nadzieję, ze 2008 szybko się skończy...
skomentuj (15)
„Kochana! Miałaś taką minę która mówiła – lepiej bez kija nie podchodź, a i tak dostaniesz wpierdol – nie poznałam Cię!!!!!”
Takimi oto słowami pewnego pięknego wieczoru powitała mnie moja koleżanka, którą i ja ledwo poznałam. Ale fakt faktem, ten chamski grymas na twarzy zawsze mi towarzyszy. No bo jak tu być szczęśliwym, gdy cię cały dzień głowa napierdalała.... W ogóle to nie mam w zwyczaju szczerzyć się do każdej napotkanej osoby, bo jakby to wyglądało. Czasami łapie się na tym, że patrzę na ludzi wielkim, pożądliwą, acz złowrogim wzrokiem, ale gdy próbuję się uśmiechnąć o wychodzi z tego jakiś pojebany grymas. Ale fakać to :/! Czy ja wyglądam tak groźnie? Dobra, jestem duża, gruba, brzydka, chamska i złośliwa, ale to o niczym nie świadczy.... ale wydaję mi się, że ludzie się mnie boją.... trochę to przykre. Moje staropanieństwo pogłębia się....
Kolejny wątek.
Od dwóch tygodni uczęszczam na dodatkowy wykład, który muszę odbębnić, a co jest najśmieszniejsze nie jest w ogóle związany z kierunkiem moich studiów :D! W pierwszym tygodniu miałam tak nudnego wykładowcę, że nie potrafiłam nic zanotować, obecnie zastąpił go taki dziadziunio! Facet jest zajebisty! 1,5 h mijają nie wiem nawet kiedy, a na dodatek jest taki słodki i miły, że się zakochałam! Szkoda, że ma żonę i na stałe mieszka w USA, ale dla niego rzuciłabym uczelnię i wyjechała! Nie żądałabym od niego nic więcej prócz tego, żeby przy mnie był. Słuchałabym jego opowieści o Azerach, Ormianach, Gruzinach, Rosjanach i innych narodach zakaukaskich! Facet jest niesamowity! Dlaczego ja nie poszłam studiować czegoś o Europie Wschodniej???????? Głupia Kruha, urzędasem jej się zachciało być. Ale gdy pomyśle o tym, że będę sobie mogła olewać wszystkie podmioty i strony, to aż ciepło na sercu się robi. Kawa, fajki i niewygodne fotele wyniszczą mój organizm. Aż mi się łezka w oczku zakręciła, gdy pomyślę o tych przecudnych momentach mojego przyszłego, nudnego, staropanieńskiego życia. Prawdę mówiąc mój profesor mówi, że to najgorsze wydanie urzędasa, ale pierdolić! Będę skorumpowana do cna! Wracając do mojego dziadka, jest tylko jeden z nim problem, chłopak trochę cicho mówi i ciągle ktoś mu podsuwa mikrofon, aby do niego pluł, ale ja wytężam i tak mój głuchy słuch, ale czego nie robi się z miłości:)!
Chciałam jeszcze wspomnieć o współuczestnikach tego wykładu. Boże, czy ludzie nie mają ubrań? Dobra, rozumiem że nie wszystkich stać aby sobie kupować co tydzień nowych ciuchów, ale jak można codziennie przychodzić ubranym w to samo? Jest dwóch chłopaków, którzy od dwóch tygodni przychodzą w tych samych ciucha. Czy mam myśleć, że to brudasy? Ja sobie obecnie tłumaczę to tak:
1) mają po kilka takich samych koszulek, spodni, t-shirtów,
2) jak już zaczną w czymś chodzić, to mogą i cały miesiąc :).
Jestem ciekawa, czy w poniedziałek również przyjdą w tym samym. Zdam relację. Ale nie ciuchy mnie zraziły najbardziej. Jeden z tych kolesi miał taki zajebisty łupież, że jak dzisiaj siedział przede mną to sypał się na moje kolana. FUUUUUUUJJJJJJ!!!! Ja nienawidzę, tego czegoś! Łupież da się wyleczyć!!! Prawdę mówiąc wraca od czasu do czasu, ale ja nie mogę na to patrzeć, bo mnie mój własny wystarczająco wkurwia, ale zawszę walczę i przeważnie z nim wygrywam :)! Wiem, że to fuj temat, ale musiałam go poruszyć.
Co dalej...
Dalej nie będzie nic. Moi fani nie doczekają się notki o wspaniałym serialu jakim jest „Moda na Sukces”, ponieważ jestem w tyle już od 2-óch tygodni i jakoś straciłam obecnie zainteresowanie. Ale nie przejmujcie się, jako miłośniczka spoilerowania już wam ujawnię, że Taylor zmartwychwstanie! Czy to nie wzruszające? Yeah!
Hmm....
Byłam zła ale mi przeszło. To tyle na dzisiaj. Jak sobie o czymś przypomnę to napiszę kolejną notkę, choć i tak nikt tego nie czyta xD! Wracam do prowadzenia wojen internetowych! C’ya!
skomentuj (11)